Porady

13 sposobów na zmotywowanie dziecka do wędrówek

Jest sobotni ranek. Oznajmiacie waszemu szkrabowi, że plecaki spakowane, bo wyjeżdżacie w góry. I słyszycie głośne:

– Nie! Nie chcę!

Do tego ta kwaśna mina.

Jeśli nawet wasz maluch zwykle nie reaguje tak drastycznym sprzeciwem na wieść o wyjściu w teren, to nie uwierzę, jak powiecie, że jakieś pięć minut po opuszczeniu samochodu nigdy nie usłyszeliście:

– Bolą mnie nóżki!

U moich dzieci to standard, choć przyznam, że ostatnio widzę poprawę. Jest ona efektem mojej (i mężowej) kreatywności oraz poszukiwań pomysłów wśród znajomych i na blogach o podróżowaniu z dziećmi.

Zebrałam dla was listę 13 rzeczy, które skutecznie motywują moje dzieciaki do marszu. Mam nadzieję, że wam pomoże pokonać wirusa „bolących nóżek.”

  1. Zaangażuj dzieci w przygotowania do wyprawy. Wspólnie przeglądajcie mapy i decydujcie, co trzeba włożyć do plecaka. Starsze dzieci mogą nieść swój własny z wybranymi, lekkimi rzeczami (np. peleryna, przekąski, itp.)
  2. Wybierając szlak zastanówcie się, co może zaciekawić wasze dzieciaki po drodze, np. stare powykrzywiane drzewo wyglądające jak wilkołak, skała, na którą można się wspiąć, góralska chata, przy której pasą się owce, a może plac zabaw przy schronisku. Zareklamujcie wasze wyjście jako, dla przykładu, „Wyprawę w poszukiwaniu wilkołaka.” Brzmi trochę ciekawiej (pewnie tylko dla chłopców), prawda?
  3. Zarezerwujcie czas na częste przystanki na małe co nieco. Częste odpoczynki i uzupełnianie energii jest ważne szczególnie dla młodszych dzieci.
  4. Nagradzajcie dzieci za przejście umówionego odcinka. Nagrodę wybierzcie sami w zgodzie z waszymi przekonaniami. Może to być mały owoc lub słodycz, naklejka, poniesienie na barana przez następne 5 minut, itp.
  5. Obiecajcie super nagrodę za ukończenie całej trasy. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to lody w schronisku. Wybierzcie coś, co sprawi największą frajdę waszym pociechom. Może koszulkę z nadrukiem informującym, że mały debeściak zdobył szczyt?
  6. Dzieci mogą zbierać punkty GOT wymienne na odznaki. Odpowiednią książeczkę na pieczątki kupicie w schronisku PTTK.
  7. Dajcie dziecku zadania w czasie drogi. Może to być szukanie oznaczeń szlaku, szukanie zwierząt albo roślin. Możecie nawet przygotować listę, na której będą odhaczać wszystkie znaleziska. Starszaki pewnie ucieszą się, gdy dostaną mapę do ręki i będą mogły poprowadzić grupę.
  8. Pobawcie się w poszukiwanie określonych rzeczy. Na przykład, kto pierwszy znajdzie coś mokrego, coś szeleszczącego, coś czerwonego, itp. To świetna zabawa dla maluchów rozwijająca mowę i spostrzegawczość (ale spowalniając marsz). Tę grę polecam na krótsze trasy.
  9. Grajcie w gry słowne. U nas sprawdzało się zgadywanie o jakim zwierzęciu mowa. Można wymyślić wiele wersji tej gry: opisywać znajome osoby, przedmioty czy bajki.
  10. W bardziej urozmaiconym terenie możecie pobawić się, że ścieżka pokryta jest gorącą lawą i żeby ją przejść trzeba przeskakiwać z kamienia na kamień lub wystający korzeń. Przedszkolaki będą zachwycone!
  11. O ile szlak nie jest zbyt forsowny, śpiewajcie piosenki. Jak wasze dzieci są w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym to repertuaru wam nie zabraknie! Ja uczę dzieciaki też strych harcerskich piosenek („Jak dobrze nam zdobywać góry…). I droga mija nie wiedzieć kiedy.
  12. Umówcie się na wyprawę z inną rodziną. Dzieci zwykle motywuje towarzystwo innych dzieci. Dzięki temu również wspólne gry stają się ciekawsze.
  13. Zabierzcie ze sobą niezbędnik odkrywcy: lupa, lornetka, lekki atlas roślin, aparat, itp. mogą się przydać w obserwowaniu przyrody.

O czymś zapomniałam? Dopiszcie w komentarzu! Jak już przetestujecie te 13 punktów, dajcie znać, jakie były efekty. Może zrobię ranking najbardziej skutecznych sposobów na motywowanie dzieci do chodzenia po górach? Jednak bez waszej pomocy się nie obejdzie!

Jeśli szukacie pomysłów na nagrodzenie wysiłków waszego dzielnego wędrowca, zapraszam do naszego „beskidzkiego” sklepu z koszulkami, bluzami i innymi motywującymi gadżetami.

Beskidy z dzieckiem


Nie tylko wasze dzieci marudzą w czasie długich spacerów – podzielcie się tą listą z innymi rodzicami 🙂

Jak zachęcić dziecko do wyjścia w góry

 Fot. Esther Merbt/Pixabay

Chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter. Co dostaniesz? Tylko informacje przydatne każdemu rodzicowi : na początek otrzymasz listę ważnych telefonów do szpitali i innych instytucji w regionie gotową do wydruku. Od czasu do czasu podeślemy ci też pomysły na aktywny wypoczynek.

Tak chcę dołączyć do newslettera (w każdej chwili możesz zmienić zdanie).

  • Bardzo fajne pomysły!

    Moja córa jest jeszcze za mała na takie wędrówki, ale mam nadzieję, że w przyszłości będzie otwarta na wszelkie aktywności fizyczne.

    A Twój wpis przypomniał mi o czasach, gdy mój bratanek był młodszy i przy każdym spacerze ledwo uszedł parę kroków zaczynał powłóczyć nogami i zwieszać ramiona. W ten niewerbalny sposób dawał do zrozumienia, że domaga się niesienia, cwaniak mały 😉

    • Moja córka, nawet nie zwiesz ramion. Zagradza drogę, wyciąga ręce i „nieś mnie”. Konkretna kobieta 😉 Trzeba trochę pomysłowości, żeby przekonać ją do marszu, żeby „nie zauważyła,” że idzie.

  • Karolina Bąk

    Dzieciaki lubią władzę, oj lubią 🙂 Warto ją wykorzystać, świetne pomysły.
    – Mamo, już nie mam siły iść, nogi mnie bolą.
    – Pobiegniemy?
    – Tak!
    😀

    • O tak, skąd ja to znam 😉 W końcu chodzenie jest nudne, ale bieganie, chowanie się i skradanie, to co innego.

  • Z naciskiem na szczęście

    Bardzo fajne pomysły. Kilka wydaje się oczywiste a moga nie przyjść do głowy. Sama ostatnio wedrowałam po wyższych partiach Polski. 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Z dziećmi? Gdzie się wybrałaś?

  • Uwielbiam Beskidy ,ale faktycznie trochę ze względu na dzieciaki ( marudy) je zaniedbałam. Może czas zmierzyć się z dziecięcymi humorami i pokazać im dlaczego mama tak kocha Beskidy. Twoje porady genialne. Dzięki